Nie jest żadną tajemnicą, że obok największego polskiego banku – PKO BP, na arenie finansowej rządzi obcy kapitał. Pekao SA jest własnością włoskiego UniCredit, a BZ WBK – hiszpańskiego giganta Santander. Na naszym rynku już niedługo mogą pojawić się nowe, wielkie nazwy. „Rzeczpospolita” pisze o zainteresowaniu Polską amerykańskich potęg bankowych.

Jeśli wierzyć nieoficjalnym rewelacjom dziennika, do sektora bankowego nad Wisłą chcą dołączyć Morgan Stanley, JPMorgan oraz Bank Of America. Ten pierwszy to 6. największy bank w Stanach, o pierwsze miejsce zaś od zawsze biją się Bank Of America oraz JPMorgan (ostatnio wygrywa ten drugi).

Zagraniczne instytucje już niedługo będą mogły wprowadzić swoje marki również do Polski. W tym momencie utrudniają to przepisy, jednak otwarcie mówi się o gotowych projektach zmian, które pozwolą międzynarodowym firmom finansowym na działalność w Polsce na dużą skalę. Jeśli scenariusz ten się powiedzie, „Rzeczpospolita” szacuje, że przez najbliższe 3 lata może przybyć 80 tysięcy miejsc pracy dla dostawców nowoczesnych usług dla biznesu. Za sprawą takiego skoku mogą stać właśnie amerykańskie banki.

JPMorgan, czyli największy bank w USA i depczący mu po piętach Bank Of America to instytucje, które dla polskiego rynku stanowiłyby duży zastrzyk kapitału. Morgan Stanley również nie odstaje od wyżej wymienionej dwójki i ma murowane miejsce w pierwszej dziesiątce jankeskich banków. Wprowadzenie jednego lub wszystkich banków do Polski, poza oczywistymi korzyściami formalnymi, zwiększyłoby też prestiż państwa atrakcyjnego dla inwestorów zagranicznych.

W sferze spekulacji pozostaje, czy giganci zza Oceanu zdecydują się na wejście na rynek z własną, autonomiczną marką, czy dokonają zakupu, a następnie rebrandingu już istniejącego banku. Ten pierwszy scenariusz mógłby być bardziej atrakcyjny dla klienta. Amerykański bank, będący pośrednikiem międzynarodowych operacji, mógłby np. zaoferować ciekawe opcje wymiany walut, czy przelewów zagranicznych. Ciemną stroną tego rozwiązania jest konieczność stworzenia i rozbudowy własnej infrastruktury. Jeśli jednak doniesienia „Rzeczpospolitej” są prawdziwe, któż miałby tego dokonać, jeśli nie olbrzymia instytucja dysponująca nieskończonymi niemal środkami?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *