Głośna pod koniec ubiegłego roku sprawa wprowadzenia płatności bezgotówkowych w sieci sklepów Biedronka przycichła nieco po wejściu do niej opcji płatności mobilnej. Teraz okazuje się, że od debiutu kart w Biedronkach mogą nas dzielić tygodnie.

Popularna sieć wzbraniała się przed wprowadzeniem możliwości płacenia plastikiem przez wysokie stawki interchange, nieprzystające do tych obowiązujących w Unii Europejskiej. Przez lata konsumenci zdążyli się przyzwyczaić do tego stanu rzeczy, a sieć stawiała bankomaty przy każdym niemal sklepie. Teraz jednak, gdy ustawa o obniżce prowizji odprowadzanej do operatorów kart została podpisana, sytuacja się zmieniła. Również władze spółki podkreślały, że rzeczywiście, drzwi dla płatności kartą w Biedronce zostały otwarte.

Według PRNews.pl, taka możliwość zostanie udostępniona klientom już w lipcu. Strona powołująca się na nieoficjalne informacje (słusznie) wskazuje, że również przed wprowadzeniem mobilnych terminal sieć nie dała żadnych znaków aż do momentu debiutu opcji płacenia telefonem. Czy podobnie będzie teraz? Przedstawiciele Biedronki nabierają wody w usta. Trudno jednak stwierdzić, czy i tym razem brak informacji jest informacją samą w sobie.

Z pewnością wprowadzenie płatności kartą będzie dla Biedronki ruchem zyskownym. Tym bardziej, że dostała od operatorów sygnał, że korzystniejsze warunki mogą zostać zaproponowane przy indywidualnych negocjacjach. Te – jeśli wierzyć niepotwierdzonym informacjom – trwają. W internecie żartuje się, że Biedronka powoli wkracza w XXI wiek i – kto wie – może już niedługo możliwe będą płatności nie tylko w złotych (co jest mało popularnym rozwiązaniem, głównie przez niekorzystny przelicznik walut, ale się zdarza). Najprawdopodobniej natomiast o możliwości płatności kartą w sieci marketów dowiemy się, dopiero gdy ta się pojawi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *