epłatności internetowe

Facebook ma na całym świecie ponad miliard użytkowników. Po nowościach, które zataczają coraz szersze kręgi – przykładem niech będzie próba wdrożenia własnego oprogramowania mobilnego – przyszedł czas na kolejną. Facebook chce wejść na rynek płatności internetowych.

Na tym etapie najprawdopodobniej chodzi o zautomatyzowanie transakcji w sklepach internetowych, ale posiadając bazę danych o takich rozmiarach, niedługo później dołączy zapewne opcja przelewów między użytkownikami. Oficjalnie wiadomo raczej niewiele: Facebook poinformował o “bardzo małych” próbach z nie więcej niż paroma partnerami. O tym, że gigant chce przechowywać informacje o kartach kredytowych użytkowników mówiło się od dawna, lecz dopiero teraz, gdy wejście rozwiązania w życie jest tak realne, uderzyło to wielu internautów.

Warto się zastanowić, jakie są plusy i minusy takiego ruchu dla konsumenta. Minusem wydaje się być zagrożenie bezpieczeństwa naszych danych, ale czy e-bankowość nie opiera się na podobnym systemie? Mamy login i hasło, transakcję zaś potwierdzamy dodatkowym kodem. Warto zaznaczyć, że za przebieg płatności nie będzie odpowiadać platforma Zuckerberga, a bank. Mimo wszystko przenoszenie życia finansowego w miejsce gdzie nieletnie dziewczęta prezentują zdjęcia swoich kotów, jest – delikatnie mówiąc – dyskusyjne.

Na plus działa (jak zawsze) wygoda. Wizja płacenia rachunków, nie tyle bez wychodzenia z domu, co bez opuszczania ulubionej strony internetowej, jest nie tyle kusząca, co tworzy nowy wymiar lenistwa. Póki co Facebook zarzeka się, że nie uruchomi usługi, dopóki ta nie będzie stuprocentowo bezpieczna. Biorąc jednak pod uwagę, że serwis społecznościowy ma użytkowników na całym świecie, konieczne będzie zapewnienie takich elementów, jakwymiana walut, czy przelewy zagraniczne.

Dotychczasowe eksperymenty tego typu, jak Google Wallet, czy Amazon Payments nie zdobyły sympatii użytkowników i pozostały niszą, ciesząc się popularnością w dość hermetycznej grupie klientów jednego e-sklepu, czy platformy typu crowdfunding. Być może kluczem do sukcesu jest liczba użytkowników – konta Google cały czas są używane głównie do obsługi poczty, Amazon również nie cieszy się popularnością na miarę Facebooka. Czy ponad miliard klientów jest ilością wystarczającą do zmiany tego stanu rzeczy? Czas pokaże.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *