Z początkiem września wejdzie nowelizacja ustawy o usługach płatniczych. Podpisane przez prezydenta Bronisława Komorowskiego nowe prawo dostosuje do norm unijnych kwestie związane z elektronicznym pieniądzem i jego instytucjami.

Zmiany dotyczyły między innymi regulacji ustaw podatkowych i praw: bankowego, rynku finansowego, gospodarczego i karnego. W ramach nowelizacji unormowano wydawanie, kupno i dystrybycję e-pieniądza. Nowe prawo dotyczy też działalności instytucji pieniądza elektronicznego i ostrożnościowego nadzoru nad nimi.

Zasady mówiące o wydawaniu, rozliczaniu i nośnikach elektronicznego pieniądza zostały tym samym (dzięki uchyleniu ustawy o elektronicznych instrumentach płatniczych) zawarte w jednym dokumencie. Zmiany wchodzące w życie zapewniają zasady uczciwej konkurencji dla nowych dostawców instrumentów płatniczych na naszym rynku. Ci zainteresowani wejściem na polski rynek mogą liczyć na prostszą drogę administracyjną w podejmowaniu działalności.

Po takim posunięciu, które nie tylko stanowi dostosowanie się do unijnych norm, ale też swoiste otwarcie się na zewnętrzne firmy, może zwiększyć się zainteresowanie naszym rynkiem elektronicznego pieniądza. Po wejściu nań nowych marek, zwiększy się konkurencyjność, która zawsze jest dobrym zjawiskiem.

Co to oznacza dla konsumenta? Na tym etapie raczej niewiele. W przyszłości można jednak przypuszczać, że banki będą oferować nowe karty, a operatorzy transakcji – jeszcze niższe opłaty interchange. Zewnętrzni dostawcy mogą też zaimplementować rozwiązania dotąd u nas nieobecne lub raczkujące, jak wymiana walut w bankomacie, czy niższe ceny walut przy płatności kartą za granicą. Trzeba jednak pamiętać, że w tym momencie są to tylko spekulacje.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *