system płatności internetowych kartą

Temat kart zbliżeniowych w Polsce powraca jak bumerang. Kiedy już wydawało się, że temat ucichł, a każda z zainteresowanych stron się wypowiedziała, głos zabrała Rada do spraw Systemu Płatniczego. Organ Narodowego Banku Polskiego zaopiniował zbliżeniówki i niewykluczone, że rozpętał tę małą burzę na nowo.

Środki płatnicze wyposażone w bezstykowy moduł więcej problemów miały z opinią publiczną, niż bezpieczeństwem samym w sobie. Mimo możliwości, jakie karty stwarzają dla potencjalnego złodzieja, nie było zmasowanych ataków, tysięcy oszukanych klientów, ani milionowych strat. Zbliżeniówki miały jednak swoje pięć minut w prasie, gdy praktycznie każde medium opisywało, jak niebezpieczne jest korzystanie z nich i jak konsumenci na własną rękę próbują wyłączyć problematyczną funkcję. Ba, możliwe nawet, że cała sytuacja doprowadziła do rozkręcenia paru małych biznesów – w szczytowym momencie nagonki na karty bezstykowe jak grzyby po deszczu zaczęły pojawiać się oferty sprzedaży specjalnego pokrowca na kartę zapewniającego bezpieczeństwo (który w istocie był folią aluminiową wewnątrz kawałka papieru).

Wydawało się, jednak, że z braku spektakularnych wieści o kradzieżach sprawa rozeszła się po kościach. Wrócić do niej postanowiła Rada ds. Systemu Płatniczego. Ta wystosowała do banków propozycję, by te umożliwiały wyłączenie funkcji zbliżeniowej. Nie wiadomo póki co, jak miałoby to wyglądać od strony technicznej, ale z pewnością wielu konsumentów z takiej opcji by skorzystało. Dodatkowo Rada zasugerowała też bankom by klienci, którzy będą chcieli posługiwać się kartą zbliżeniową, mogli określać dzienny limit płatności zbliżeniowych. Rekomendacja wskazuje też Związek Banków Polskich jako organ odpowiedzialny za medialny wizerunek kart, który powinien reagować na nieprawdziwe doniesienia medialne o plastikowych nośnikach pieniądza. W końcu nic w tym dziwnego, że ludzie na niepewność reagują wrogością – plastiki „strzegą” ich oszczędności, środków, walut, rat kredytów. Finanse nie są rejonem życia, w którym można pozwolić sobie na beztroskę, stąd dość ostra reakcja opinii publicznej na doniesienia o możliwych lukach w zabezpieczeniu jest zupełnie zrozumiała.

Przez niedoinformowanie klientów i dość dziwną taktykę przyznawania karty zbliżeniowej każdemu klientowi, bez względu na to czy chce tego, czy nie, banki same są winne atmosferze niepewności wokół kart zbliżeniowych. Rada ds. Systemu Płatniczego nie sprawia wrażenia przeciwnej samej technologii, stąd wprowadzenie w życie jej zaleceń powinno nieco załagodzić sytuację i raz na zawsze uciąć wszelkie spekulacje wokół bezstykowych kart.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *