Zbliża się czas składania zeznań podatkowych. W związku z tym wśród dzienników i tygodników panuje wysyp płyt zawierających oprogramowanie pomagające w wypełnianiu formularzy PIT. Część podatników wciąż nieufnie podchodzi do elektronicznego rozliczania się z fiskusem, jednak już niedługo będą do tego „zmuszone”. W przyszłym roku osoby fizyczne, jak i przedsiębiorcy wysyłać będą zeznania drogą elektroniczną.

Zanim zdecydujemy się na instalację oprogramowania ułatwiającego rozliczanie PIT, warto pamiętać, że Ministerstwo Finansów udostępnia własny, darmowy program. Jego największą zaletą jest magazynowanie już złożonych zeznań i automatyczne wysyłanie, weryfikacja i w końcu potwierdzenie poprawnego złożenia formularza PIT. e-Deklaracje, dostępne na stronie internetowej Ministerstwa Finansów. umożliwiają też to, z czym wielu cały czas ma problem i za co czasami płaci kancelariom: poprawne i proste wyliczenie PIT-u.

Przejście na elektroniczny system składania zeznań podatkowych może jednak zmartwić przedsiębiorców. Mniejsze firmy będą musiały zaopatrzyć się w elektroniczny podpis. Oznacza to dodatkowe wydatki, gdyż wyposażone w niego będą musieli być nie tylko pracodawcy, ale i księgowi tych spółek. Dostawcy systemu bezpiecznego podpisu muszą już zacierać rocznie: jest on sprzedawany na zasadzie abonamentu w cenie kilkuset złotych rocznie.

Elektroniczne deklaracje są z pewnością ułatwieniem dla urzędów (i dla samych podatników). Z drugiej jednak strony, dlaczego państwo uniemożliwia wypełnianie PIT ręcznie i składanie go w urzędzie? Po bankach, kantorach i wielu urzędach, skarbówka dołącza do grona podmiotów, które przeprowadziły swoją działalność do sieci. Z całą pewnością rozwiązanie to ucieszy rzeszę obywateli. Tylko czy reszta powinna być skazana na tę opcję?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *