Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych znalazło sposób na złe skutki umów cywilno-prawnych. Zmiany w rozliczaniu nas za pracę byłyby rewolucyjne – tak w systemie rozliczeń, jak i płacy.

OPZZ chce, by zmiany objęły zarówno wyliczanie wypłat, jak i ich wysokość. Przede wszystkim – wzorem sytuacji na Zachodzie – praca rozliczana byłaby godzinowo. Tak jest choćby w Wielkiej Brytanii. Czy płace również sięgnęłyby poziomu kraju, w którym obowiązuje kurs funta? Na to zapewne przyjdzie nam zaczekać.

Umowy o pracę i umowy cywilno-prawne w najniższym wydaniu miałyby wynieść połowę średniego wynagrodzenia w Polsce i tym samym (przy przepracowanych 170 godzinach miesięcznie) wynieść 1900 złotych brutto. OPZZ, przenosząc tę stawkę na grunt rozliczenia godzinowego, proponuje stawkę 11 złotych na godzinę brutto.

Propozycja OPZZ ma na celu zbliżenie wynagrodzenia minimalnego do tego średniego. Rozmowy o wynagrodzeniu Polaków nie mają końca. Podobnie propozycje polityków, z których jedni chcą likwidacji wynagrodzenia minimalnego, a inni jego ustalenia na danym poziomie. Godzinowa płaca nie tylko zbliżyłaby nas do zachodnich standardów, ale też uporządkowała nieco zabałaganioną sytuację w zatrudnieniu Polaków.

OPZZ chce, by proponowana stawka figurowała we wszystkich przetargach, które zostaną rozpisane przez instytucje i firmy państwowe. Mimo, że do pomysłu podchodzi się optymistycznie, specjaliści przestrzegają przed wysokimi stawkami minimalnymi. Wszelkie dodatkowe koszta będą pochodzić z kasy państwa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *