Z końcem miesiąca minie termin na złożenie deklaracji finansowych do fiskusa. Teoretycznie 30. kwietnia o 23:59. Jak najlepiej dostarczyć PIT do urzędu skarbowego?

Tradycyjnym sposobem jest wypełnienie formularza na piśmie i samodzielne dokonywanie wszystkich obliczeń. Następnie „chwila” oczekiwania w kolejce urzędu i mniej lub bardziej nerwowe oczekiwanie na przyjęcie i zaakceptowanie deklaracji. Plusami takiego rozwiązania są między innymi pewność, że wniosek do fiskusa wpłynął. Wybierając pisemną formę i wysyłkę pocztą nie możemy mieć tej pewności. Teoretycznie wszystko powinno wpłynąć na czas i trafić do właściwych rąk, w praktyce jednak nie dość, że nie jesteśmy świadkami przyjęcia PIT, to mamy przed sobą to samo oczekiwanie.

Od momentu upowszechnienia komputerów domowych zwyczajem stało się też załączanie do różnego rodzaju gazet codziennych i magazynów płyt CD z programem do wypełniania formularzy. Następnie wykonywano druk i ta sama pielgrzymka do urzędu skarbowego. Należy przypomnieć, że nikt nie da nam taryfy ulgowej za nieprawidłowe obliczenia, gdyż „liczyła maszyna”. Poprawność kolejnych liczb należy bezwzględnie sprawdzać, tym bardziej że nie wszystkie tego typu programu są atestowane przez Ministerstwo Finansów. Z pewnością zaletą takiego rozwiązania jest wygoda i względny spokój o poprawność obliczeń.

W związku z powyższym, własne oprogramowanie stworzyło i udostępniło Ministerstwo Finansów. Wcześniej katalizatorem zmian była ogólna dostępność komputerów osobistych. Kolejnym krokiem była obecność łącza internetowego w niemal każdym domu i przeniesienie wielu usług finansowych (bankowość, kantor, etc,) do sieci właśnie. Prosty w obsłudze program od ministerstwa dokonuje obliczeń, podpowiada, gdzie wpisać kolejne kwoty, po wszystkim pozwala wygenerować PIT do druku i sam wysyła do bazy danych oraz potwierdza (lub nie) przyjęcie i poprawność zeznania podatkowego. Znakiem czasu jest możliwość rozliczenia się z fiskusem w pełni elektronicznie, bez opuszczania domu. Jednak opierając się w pełni na rozliczeniach PIT online, jesteśmy narażeni na tzw. złośliwość rzeczy martwych. Uszkodzone pliki, awarie serwerów – na te i podobne im zdarzenia losowe nie mamy wpływu. Do pewnego stopnia problem ten rozwiązuje komunikat o przyjęciu, a następnie zaakceptowaniu PIT. Jednak w przypadku składania zeznania na ostatnią chwilę trudno liczyć na niezawodność wspomnianych elementów, szczególnie że zawsze wraz z końcem czasu na rozliczanie się z fiskusem wiele osób będzie chciało tego dokonać na ostatnią chwilę.

Ostatecznie wyboru sposobu na złożenie deklaracji podatkowej dokona każdy z nas. Osoby ceniące sobie wygodę i błyskawiczność wybiorą zapewne rozliczenia online, natomiast te, dla których najważniejsza jest pewność i niezależność – wyliczeń i dostarczenia PIT dokonają sami. Niezależnie od tego, jak przekażemy formularz fiskusowi, najlepiej zrobić to już w tym momencie. Wraz ze zbliżającym się końcem kwietnia zarówno urzędy, jak i serwery będą zapchane.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *