Bank Zachodni WBK ogłosił, że w przyszłym roku dojdzie do rebrandingu instytucji i przyjmie ona barwy swego właściciela – hiszpańskiego giganta bankowości, Santander.

Trudno mówić tu o wielkim zdziwieniu – taki sam los spotkał pozostałe banki, jakie w Europie przejmował Santander. Czyżby BZ WBK musiał do tego stanu dojrzeć? Być może; ostatnie kilka lat to dynamiczny wzrost, szum medialny dzięki reklamom z gwiazdami filmowymi i przejęcia. Najgłośniejszym było to z zeszłego roku, kiedy Bank Zachodni kupił Kredyt Bank. Ostatnio WBK stało się też nieformalny liderem w kwestii bankowości mobilnej. Natywny program od banku pozwala nie tylko dokonywać przelewy i tym podobne, ale też kupować bilety komunikacji miejskiej czy biletów parkingowych. To wszystko złożyło się na wynik trzeciego banku w Polsce.

Zmiana BZ WBK na Santander jest mimo wszystko krokiem ryzykownym. Marka, która istnieje na naszym rynku już 13 lat, zdążyła zdobyć zaufanie klientów. Zresztą sama powstała z dwóch innych, istniejących już banków: wrocławskiego Banku Zachodniego oraz poznańskiego Wielkopolskiego Banku Kredytowego. Santander dotąd pod własną flagą utrzymywał tylko jednego z mniejszych graczy na bankowym rynku: Santander Consumer Bank.

Działalność WBK obejmuje niemal wszystkie znane rodzaje działalności finansowej. Bank posiada zatem dom maklerski, agencję nieruchomości, zajmuje się też sprzedażą waluty, zarządzaniem aktywami, leasingiem, czy ubezpieczeniami. Santander odkupił niemal 96 procent udziałów BZ WBK od spółki AIB w 2011 roku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *